Syndrom sztokholmski to wytwarzanie się więzi emocjonalnej pomiędzy zakładnikami a napastnikami, obserwowane często, gdy zakładnicy są przetrzymywani przez długi czas w warunkach emocjonalnego napięcia (Słownik psychologii, Reber, 2000). Brzmi znajomo? Po pierwsze, bycie rodzicem łączy się z niemal ciągłym napięciem emocjonalnym. Po drugie, niewątpliwie pomiędzy rodzicem a dzieckiem wytwarza się więź emocjonalna. Po trzecie, dziecko wprawdzie nie trzyma nas na muszce, ale... jest zaskakująco skuteczne w wymuszaniu, żądaniu, zniewalaniu.. Jakże często rodzice nazywają swoje dzieci „małym terrorystą”.