newsletter

Porada dnia

Wydarzenia

Czytam egodziecka.pl

  • ”Egodziecka.pl to dla mnie źródło inspiracji. Portal poleca świetną literaturę fachową, którą ja z kolei polecam moim Klientom."

    Justyna Sawicka, www.bookafka.pl

Reklama

Informacja

Portal Egodziecka.pl zaprasza na praktyki i staże studentów i absolwentów psychologii i pedagogiki, chcących współtworzyć wartościowe miejsce w Internecie, przeznaczone dla rodziców dzieci w wieku 0-10 lat. Szczegółowe informacje prześlemy zainteresowanym.
Prosimy o kontakt: kontakt@egodziecka.pl
Zapraszamy!

***   ***   ***
logo_polski_internet100_100

Po raz drugi startujemy w Konkursie Polski Internet!

Partnerzy

Patronaty

Zawody, opowieść czy "uprowadzenie”, czyli kilka sposobów na wychodzenie z domu

dodano: 25-05-2011
Doskonała  zabawa, mnóstwo atrakcji, a tu czas, by wyjść. Latanie na miotle i udawanie czarodzieja albo wróżki jest przecież takie fajne… Innym razem dziecko przelewa się przez ręce ze zmęczenia, a my mamy wrażenie, że jest trzy razy cięższe i do tego pozbawione kości. W obu przypadkach z pewnością się natrudzimy, by osiągnąć cel, jakim jest wyjście o czasie.

Dajmy dziecku chwilę, by mogło się przyzwyczaić do myśli o czekającym je wyjściu. Niekiedy potrzebna jest godzina na ostatnie figle i zabawę, innym razem nieco mniej, dlatego też należy rozpocząć procedurę z odpowiednim wyprzedzeniem. W międzyczasie przypomnijmy parokrotnie, że zaraz opuszczamy miejsce, w którym się obecnie znajdujemy. Dobrym pomysłem jest propozycja zabrania ulubionej zabawki – zapakowanie przytulanki będzie oznaczało, że już czas. Warto też zachęcić dziecko, by tuż przed założeniem butów i kurtki skorzystało z toalety, bo w innym wypadku może nas czekać ponowne rozbieranie się i ubieranie.

Jeszcze przed wyjściem ustalmy, czy będziemy biec, spacerować, a może skakać jak żabki; czy mały podróżnik samodzielnie pokona dystans, czy też będzie korzystał z wózka. Pozwoli to na dodatkową mobilizację, ale też otrzymamy informację, na co mamy się nastawić (jeśli dziecko kategorycznie odmówi korzystania z wózka, wciskanie go tam na siłę nie ma sensu). Oczywiście, jeśli spacer ma być dłuższy, albo gdy mamy dotrzeć w określone miejsce o określonej porze, warto wziąć wózek albo chustę do noszenia.

Ze zwykłego spaceru do sklepu, który jest raczej wątpliwą atrakcją, szczególnie dla młodszych dzieci, możemy zrobić wyprawę na miejskie safari z aparatem. Nie przejmujmy się, że zdjęcia wykonane przez malca będą przypominać mozaikę chodnika i skrawków nieba. Nowe doświadczenie z tanim kompaktem z pewnością sprawi mnóstwo frajdy.

Zachętą do wyjścia będzie także opowieść o tym, co można spotkać podczas spaceru. Wykorzystujmy w takich sytuacjach wiedzę o naszym dziecku, o jego preferencjach, ulubionych czynnościach i przedmiotach. Pamiętajmy jednak, by nie obiecywać czegoś, czego na pewno nie uda się zobaczyć.

W przypadku dzieci, u których problemy z wychodzeniem spowodowane są tym, że nie lubią spacerów, gdyż są one dla nich nudne albo męczące, warto sięgnąć po sprawdzone „sztuczki”. Świetnie działają zawody „kto pierwszy” - do znaku, do klombu, do rogu alejki parkowej. Podsuwamy magiczne zaklęcie: „Gotowi, do startu, start!” i już. Nowe wyzwania można rzucać aż do osiągnięcia celu, uważając przy tym, by zabawa była bezpieczna – dla samego dziecka, jak i dla przechodniów. Inną wersją wyścigów jest wyzwanie: „Potrafisz dobiec do tamtego drzewa zanim skończę śpiewać  <Wlazł kotek na płotek>?”.

Jeśli trasa, którą musimy pokonać jest stałą drogą, np. do babci czy do żłobka, zapamiętajmy charakterystyczne punkty i wskazujmy je z entuzjazmem. Możemy też pobawić się w „Ministerstwo Dziwnych Kroków”, demonstrując najróżniejsze sposoby stawiania kolejnych kroków, podskoków i tip-topków.

W przypadku niektórych dzieci, szczególnie tych nieco starszych, sprawdza się metoda „porwania i ucieczki”. W biegu chwytamy uprzednio przygotowane buty i kurtkę, by założyć je już za drzwiami. „Porwaniu” powinien towarzyszyć nasz wielki uśmiech i konspiracyjny szept. Jeśli dołożymy do tego historyjkę detektywistyczną albo nietypowy sposób samego „uprowadzenia”, np. na samolot (dziecko leci jak samolot z rozłożonymi rękami) czy na strażaka (przerzut przez ramię), sukces niemal gwarantowany.

Niezależnie od stosowanych metod i sposobów, pamiętajmy, by czas potrzebny na wyjście z domu wliczyć do planu dnia i uwzględniać go za każdym razem. Dzięki temu unikniemy frustracji i nerwów, które wyjątkowo negatywnie wpływają na dziecko, co dodatkowo opóźnia wszelkie działania.

Katarzyna Leszczyńska-Bohdan
Opublikowane w: Relacje
Słowa kluczowe:

Dodaj komentarz

Ciekawe Książki

Pracownie i gabinety

Znajdź pracownię lub gabinet psychologiczny w swoim mieście.
Jeśli prowadzisz pracownię albo gabinet psychologiczny i chcesz zaistnieć w naszej bazie, napisz: kontakt@egodziecka.pl

Co, gdzie, kiedy - Qlturka.pl

  • Teatr Lalek Banialuka zaprasza zarówno dzieci, jak i dorosłych na 25. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Lalkarskiej, który będzie odbywał się w dniach 25-30 maja w różnych miejscach na terenie Bielska-Białej. Polecamy!
  • Już w najbliższy weekend odbędzie się czwarty Festiwal Otwarte Ogrody, w ramach którego odbędą się warsztaty, spotkania, warsztaty, spacery etc. dla całych rodzin. Polecamy!
  • Fundacja ART zaprasza w najbliższy weekend nad Wisłę, by posłuchać legend z nią związanych i wziąć udział w grze terenowej. Program "Gawędziarze nad Wisłą" skierowany jest m.in. do rodzin z dziećmi powyżej 7 roku życia. Polecamy!

Warto przeczytać - Qlturka.pl