Obgryzanie paznokci pozwala dzieciom (i dorosłym!) uwolnić stres, którego doświadczają. Jest tzw. zachowaniem nawykowym, a więc takim, które trudno zmienić tylko poprzez zwracanie uwagi. Pojawia się w sytuacjach stresowych (np. straszny film, oczekiwanie na wizytę u lekarza, trudności w odnalezieniu w nowej grupie), jak również w wyniku napięcia związanego z nudą.
Dzieci zaczynają obgryzać paznokcie zwykle ok. 5-go roku życia, a niektóre nawet od 3-go. Od około 10-go roku życia odsetek obgryzających zmniejsza się - najczęściej samoistnie - do około 10% wśród 30-latków.
Jak wskazuje praktyka, właściwie nie ma sposobu na powstrzymanie malca od obgryzania! Ponieważ pojawia się ono zwykle w sytuacjach stresujących, zwracanie dziecku wówczas uwagi (proszenie, krzyczenie, straszenie itp.) może tylko napięcie i stres zwiększyć, a zatem przynieść odwrotny od oczekiwanego efekt. Równolegle z ignorowaniem samego nawyku dziecka można pokazywać mu bardziej adaptacyjne sposoby rozładowywania napięcia - rozmowa, rysunki, zabawa, kontakt z osobą dającą poczucie bezpieczeństwa. Można też zadbać o stworzenie mu mniej stresogennego środowiska, gdy widzimy, że takie jest niezbędne dla zapewnienia dziecku większego poczucia bezpieczeństwa. Nie oznacza to jednak eliminowania wszelkich sytuacji wywołujących napięcie - w takich warunkach dziecko nigdy nie nauczy się radzić sobie ze stresem. W przypadku dzieci w wieku szkolnym można również stosować lakiery do paznokci, ale działają one najlepiej u silnie zmotywowanych dzieci (nie rodziców).
Warto pamiętać, że spośród wszystkich obserwowanych objawów problemów u dzieci, obgryzanie paznokci zdaje się być jednym z mniej szkodliwych dla ogólnego stanu dziecka. Jest też zwykle przemijającym z wiekiem. Dobrym rozwiązaniem jest więc pogodzenie się z tą "niedoskonałością" u dziecka – to także okazja do pokazania mu, że akceptujemy je mimo drobnych wad.
mgr Małgorzata Rymaszewska - psycholog, psychoterapeuta

Dodaj komentarz